fbpx

NÓW W SKORPIONIE: dialog wewnętrzny i uprzątnięcie myśli + RYTUAŁ

nów w skorpionie

NÓW W SKORPIONIE: dialog wewnętrzny i uprzątnięcie myśli + RYTUAŁ

nów w skorpionie

Chociaż niewidoczny na niebie, nów w skorpionie bardzo mocno uwidacznia się w naszych wnętrzach. Oznacza on początek nowego cyklu osobistego, który skłania nas do odcięcia się od zewnętrznego światła i odnalezienia go w nas samych.

Kulminacja nastąpi już 15 listopada wczesnym rankiem, około godziny 06:08.

NA KOŃCU WPISU CZEKA NIESPODZIANKA, czyli obiecana instrukcja jak wykonać oczyszczający rytuał stworzony specjalnie na obecny nów w skorpionie pt. „WIECZORNE UWOLNIENIE MYŚLI”. Będzie dobrze jeśli wykonasz go właśnie dzisiaj wieczorem 🙂

Księżyc przechodząc do strefy cienia ustawia się idealnie pomiędzy Słońcem a Ziemią. Innymi słowy, przez ten jeden krótki moment w miesiącu Słońce i Ziemia znajdują się po przeciwnych stronach Księżyca. Z naszej perspektywy oznacza to przejściowy etap tzw. „całkowitej ciemności” – tego dnia nie ujrzymy na niebie tej srebrnej latarni.

Czy nów w skorpionie rzeczywiście stawia nas w sytuacji beznadziejnej?

Określenie nowiu mianem czasu mroku, a szczególnie nowiu w skorpionie „najciemniejszym ze wszystkich nowiów” otrzymuje za nadto pejoratywny wydźwięk. Przyjęcie powyższej (nad)interpretacji obecnego czasu mimowolnie skieruje nasze myśli na tory prawdziwie mrocznych stanów jak lęk, paraliż, uczucie niemocy, albo przytłoczenia. Mówi się, że energia Księżyca w Skorpionie oznacza stawianie czoła naszym ciemnym stronom i demonom. Brzmi to co najmniej tak, jakby w każdym z nas drzemała Cruella de Mon, albo Diabolina ze „Śpiącej Królewny” i akurat tego dnia budziła się do życia. No nie do końca 🙂

Postawmy więc pytanie, czy rzeczywiście celem Natury, jako matki nas wszystkich, jest zadręczanie swoich dzieci jakimiś ciemnymi mocami?

Odpowiedź brzmi „absolutnie nie”.

Bo przecież właśnie w to chcemy wierzyć! W zwycięstwo dobra i szczęśliwe zakończenie. Matka Natura, wyłączając na moment nocne źródło światła, ma w tym bardzo konkretny cel. Lecz na pewno nie jest nim wzbudzenie strachu.

Tak, jak mama wołająca z okna swoje pociechy, by wreszcie wróciły do domu po całym dniu zabawy na podwórku (piękne czasy!), tak samo natura raz w miesiącu prosi nas o skupienie myśli na tym, co dzieje się w środku. Jej kluczową intencją jest, by choć na chwileczkę skierować uwagę do wnętrza. By wyrównać  dysproporcję pomiędzy tym, co powierzchowne, widoczne dla oka, a tym, co można dostrzec jedynie oczami duszy, intelektu i intuicji.

I okej, zgodzę się, że taki wybitnie ciemny czas może być trudniejszy do przeżycia niż zazwyczaj. A na pewno mniej komfortowy, niczym pierwsza samotna noc dzieciństwa spędzona przy zgaszonym świetle. W końcu, kto lubił wracać do domu, gdy zabawa trwała w najlepsze, a w domu czekały na nas jedynie obowiązki – lekcje, kolacja mycie zębów i do łóżka. Pod osłoną ciemności wyciszają się wszystkie zewnętrzne pokusy, chwilowe uciechy. Nasze myśli nie uciekną już do bieżących wydarzeń zewnętrznych, tych rozpraszających i często mało istotnych historyjek mających miejsce za oknem, na ekranie telefonu, czy telewizora.

Takie pozostawione samym sobie myśli, rozkładają ręce i zaczynają pokornie wracać do domu, czyli do naszego wnętrza właśnie. Po przekroczeniu progu często okazuje się, że przed wyjściem zostawiły one niemały bałagan. Wtem pojawia się mama stanowczo wręczając wiadro i mopa.

Zanim zabierzemy się i swoje myśli do porządków, czeka jeszcze wychowawcza rozmowa

Prawda jest taka, że nie przepadamy za tymi rozmowami, a potrzebujemy ich bardzo mocno. Bez przeprowadzania autorefleksji prędzej, czy później potrzeba sama wróci, lecz wtedy zacznie się domagać uwagi ze zdwojoną siłą. Nieprzegadane sytuacje na początku nowego cyklu powracają jak bumerang pod postacią stresu i ciśnienia. Jednak nie tak od razu, zazwyczaj atakują nas przy okazji następnej najbliższej pełni. Wtedy umysł rośnie w emocjonalną siłę i stwierdza: „to teraz JA powiem Ci wszystko to, co chciałem wyjaśnić podczas ostatniego nowiu, kiedy panowały odpowiednie warunki do rozmowy, ale oczywiście nikt mnie nie słuchał”.

Nów w Skorpionie trochę ma upomnieć i zagrozić paluszkiem, że naszym obowiązkiem jest spędzać czas z własnymi myślami. A głównym zadaniem, które wynika z tegoż obowiązku jest zrozumienie ich mechanizmu. Buduje to naszą swobodę w intymności, wyzwala potrzebę samoprzebaczenia, rodzi poczucie sensu i daje nadzieję na lepsze.

Bo nasze myśli, to tylko nasze myśli, czyli nie fakty. A my zbyt łatwo traktujemy je jako coś realnego. W tym aspekcie swoje trzy grosze dorzuca skorpion, który ze względu na sławetną pasję i moc jest często mylony ze znakiem ognia, czyli transformacją, którą rzekomo te myśli mogłyby przynieść – nie tym razem. W rzeczywistości skorpion to znak żywiołu wody. Zatem czerpie on swoją siłę z wewnętrznych pływów – psychiki, emocji i intuicji. Prowadzi to do jednego wniosku – nie jesteśmy naszymi uczuciami ani myślami. Ale to my ich doświadczamy, więc jeśli możemy pomyśleć sobie o czymś, a potem puścić tę myśl i złapać się kolejnej i tak dalej, to po prostu dajmy tym wszystkim myślom płynąć, by finalnie rozpłynęły się one w oceanie.

Tak jak napisała Kaja Kowalewska:

„Nie próbuj na siłę zmieniać biegu wszechświata. Co ma być, to będzie. Nie zawracaj rzeki, nie przestawiaj gór, by osiągnąć szczyt. Nie cofniesz czasu, a twoje działania i tak niczego nie przywrócą, nie naprawią. Bo choćbyśmy sobie żyły wypruwali, to i tak pewnych rzeczy, miejsc, relacji, ludzi nie da się już naprawić…”

Zatem nów w skorpionie stwarza potrzebę jak najgłębszego zanurzenia się z dala od brzegu

Bo strefa przybrzeżna nie jest najczystszym miejscem oceanu.

Przepracowanie tematu przemijania i ostatecznego pożegnania się z tym, co już odeszło, co nam nie służy jest znacznie bardziej satysfakcjonujące niż kurczowe trzymanie się brzegu. Ciągłe odwracanie głowy i brodzenie w piachu w poszukiwaniu nadziei z przeszłości to zwyczajna strata czasu. No chyba, że lubimy budować zamki z piasku, które pobudza do refleksji, jak łatwo coś zniszczyć a jak trudno naprawić. Stąpanie w stronę tych głębinowych wód skorpiona na początku bywa nieco ryzykowne, ale z każdym kolejnym krokiem uczucie uwolnienia się od tych kruchych i niepewnych obietnic wzrasta, a dno powoli staje się klarowne – wolne od szlamu i wodorostów.

Ponieważ ten nów ma miejsce chwilę po zakończeniu retrogradacji Marsa, ta świeża i orzeźwiająca fala wznosi nas jeszcze silniej niż zazwyczaj. Odgradza nas od starego ładu oraz, co najważniejsze, stanowczo wyznacza gdzie jest koniec, a gdzie początek kolejnego cyklu.

Oczyszczający rytuał na nów w skorpionie pt. „WIECZORNE UWOLNIENIE MYŚLI”

Każdy z nas doskonale zna sytuację, w której mimo szczerych intencji nie możemy się samodzielnie wyciszyć. Nadaremnie walczymy z bezsennością i rozkojarzeniem, bo po głowie wciąż biegają nam myśli, jak myszy po strychu starej stodoły.

Dumamy o tych wszystkich nieskończonych projektach, o rzeczach do zrobienia, do poprawienia, roztrząsamy niedopowiedziane sytuacje, nieporozumienia, niedokończone rozmowy, nieprzyjemne kłótnie… no generalnie cokolwiek, co zaczyna się na „nie”.

Trochę wygląda to tak, jakby wszystko, na czym skupiamy się w tych odciętych od świata zewnętrznego myślach dotyczyło rzeczy, których nie udało nam się jeszcze przepracować oraz zakończyć – i chyba też trochę tak jest. Te krążące w głowie chochliki muszą pozostać posegregowane i uprzątnięte. Plastik do plastiku, metal do metalu, wstyd i kompleksy do spalenia, a nieaktualne sprawy do przeszłości – tam gdzie ich miejsce. Należy zwrócić się do nich po imieniu, spisać je i uwolnić.

PRZYGOTOWANIE

  1. Znajdź wygodne miejsce, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzać.
  2. Wyłącz telefon i inne urządzenia.
  3. Zadbaj o odpowiednie oświetlenie – wybierz przygaszone ciepłe światło lampki, naturalne światło świec lub kominka.
  4. Przygotuj ulubione kadzidła, palo santo, białą szałwię, lub olejki eteryczne.
  5. Zaopatrz się w kartkę i coś do pisania.
  6. Przygotuj szklankę wody mineralnej.
  7. Upewnij się, że w trakcie trwania rytuału nie będzie Ci się chciało skorzystać z toalety 🙂

INSTRUKCJA

  • Zacznij od oczyszczenia aury: zapal świecę i podpal w jej płomieniu wybrane kadzidło tak, by zaczęło się tlić. Powoli i uważnie zacznij okadzić siebie oraz przestrzeń. W tym momencie skup swoje myśli, wzrok oraz węch na wypełniającym wnętrze dymie i woni.
  • W trakcie oczyszczania aury, nie krępuj się wypowiadać towarzyszących temu słowa wsparcia – chodzi o to, aby poczuć się dobrze, swobodnie i bezpiecznie w tej niecodziennej sytuacji, szczególnie gdy w ten sposób spędzasz czas po raz pierwszy 🙂

Na przykład:

„Moja przestrzeń emanuje kochającą i otulającą energią. Panuje w niej atmosfera zrozumienia i troski. W mojej przestrzeni mieszka samo dobro. Jest ona czystym i spokojnym miejscem. Moja przestrzeń pozwala mi bezpiecznie, w pełnym skupieniu i mocy praktykować ten rytuał. Czuję się tu swobodnie i jestem za to wdzięczna.”

  • Następnie weź długopis oraz kartkę i zacznij pisać „Uwalniam…”, a następnie wypełnij puste miejsce. Powtórz to przez całą stronę kartki tworząc listę myśli i stanów, od których chcesz się uwolnić.

Na przykład:

UWALNIAM

  • Poczucie winy za…
  • Strach przed…
  • Przekonanie, że…
  • Żal za…
  • Przykrość spowodowaną…

I tak dalej. Mogą to być konkrety, lub rzeczy ogólne, błahostki, lub sprawy bardziej istotne. Podejdź do tego jak czujesz, po prostu pisz, aż cała strona zostanie wypełniona lub do momentu, kiedy uznasz, że temat został wyczerpany.

  • Spisuj je, popijając od czasu do czasu łyk wody.
  • Gdy skończysz, zastanów się nad tym, co właśnie napisałaś. Czy coś Cię zaskakuje? Czy coś szczególnie się wyróżnia? Może spisane myśli posiadają jakiś wspólny mianownik? Jak się czujesz po przelaniu ich na papier? Czy przywiązywanie się do nich ma jakikolwiek sens? Czy jeśli odważysz się usunąć je ze swojej głowy poczujesz się lżej? Tutaj również posiadasz dowolność w zadawaniu pytań, bo żadne z nich nie jest złe. To Twoja własna i intymna rozmowa.
  • Swoją kartkę możesz zachować do czasu najbliższej pełni Księżyca i w dowolnym momencie po tej dacie spalić ją, lub jeśli czujesz taką potrzebę możesz zrobić to natychmiast. Pamiętaj jednak, by dokonać tego na wolnej przestrzeni, a nie w domu. Zasady bezpieczeństwa ponad wszystko 🙂

Życzę Ci powodzenia i owocnego czasu – aura nowiu w skorpionie zależy głównie od Twojego wnętrza, od Ciebie 🙂

Jeszcze tylko małe przypomnienie…

Już w poniedziałek 16 listopada rusza nowe wyzwanie na naszej platformie z jogą >>>

Wyzwanie to nosi tytuł:

ZDROWIE I ODPORNOŚĆ HOLISTYCZNIE

JOGA, MEDYTACJA, DIETA

Wyzwanie rozpoczniemy spotkaniem LIVE (16 listopada, godz. 20:00, miejsce: YouTube SImplife.pl). Będzie joga na zdrowie i odporność 🙂

PLAN SPOTKANIA:

  • Rozmowa i wprowadzenie.
  • Krótka medytacja z intencją.
  • Delikatne przygotowanie i stopniowe rozgrzanie ciała.
  • Subtelne sekwencje i spokojna praca w asanach, poszukiwanie naturalnego ruchu, rozluźnienia i uwalniania napięć.
  • Końcowa relaksacja.
  • Czas na pytania.

Zapraszaj rodzinę, znajomych i osoby, którym czujesz, że może się przydać!

Poniżej zostawiam wszystkie ważne linki:

Wydarzenie na Facebooku >>>

Link do spotkania >>>

Tutaj zapiszesz się do Szkoły Jogi >>>

Brak komentarzy

Napisz komentarz