fbpx

Nów Księżyca w Pannie: doskonała niedoskonałość

Nów Księżyca w Pannie: doskonała niedoskonałość

nów księżyca w pannie

Jak co dwa tygodnie, piszę do Ciebie z księżycową inspiracją! Już w najbliższy czwartek 17 września nastąpi kolejny wyjątkowy i magiczny moment, czyli nów Księżyca w Pannie.

Tak, nadchodzi czas ciemności. Tylko spokojnie, obcowanie z ciemnością, jakkolwiek mrocznie by to nie brzmiało, niesie za sobą wiele zalet i nowych perspektyw, o których napiszę Ci poniżej 🙂

Zanim przejdę do księżycowych informacji, daję znać, że kod zniżkowy na 23% rabat na dołączenie do platformy został przedłużony do jutra, 17 września, do północy!

To tak w ramach prezentu na nów. W końcu to najlepszy moment na nowe, dobre początki, z jogą również 🙂

Przy aktywacji subskrypcji, w miejscu na kod rabatowy, wystarczy wpisać hasło: JOGAWDOMU

Kliknij w baner po więcej informacji:

joga w domu
Kliknij w baner i dowiedz się więcej!

I jeszcze jedna wiadomość na początek. W tym tygodniu wyjątkowo nie spotkamy się przy okazji medytacji na żywo. Jutro wyjeżdżamy na ostatni w tym roku Detoks Ciała i Umysłu, na który musimy się przygotować. Mam nadzieję, że rozumiesz. ALE, zachęcam Cię do korzystania z naszych poprzednich sesji – znajdziesz je na moim Facebooku i Instagramie @simplife.pl

Jaką wiadomość niesie nam Nów Księżyca w Pannie?

Każdy nów daje początek kolejnym wydarzeniom w księżycowym cyklu. Wyznacza najbardziej sprzyjający moment wizualizacji oczekiwań względem przyszłości, ustanawiania intencji i wyobrażania sobie tego, co należałoby wkrótce zamanifestować.

Co ciekawe, nadchodzący nów jest pierwszym z trzech Super Nowiów, które nastąpią po sobie w najbliższych miesiącach. To „super trio” poprowadzi nas do grudniowego całkowitego zaćmienia Słońca – także w nowiu i utoruje drogę ku nowemu oraz, miejmy nadzieję, jaśniejszego roku 2021. Pomyślmy więc o tym Super Księżycu w znaku Panny, jak o dodatkowym bodźcu zachęcającym do wprowadzenia kolejnych udoskonaleń naszej codzienności.

Bez względu na to, pod jakim znakiem się urodziliśmy, przez te kilka dni każdego miesiąca wszyscy trochę jesteśmy Pannami 😉

W całej tej księżycowej ciemności możemy poczuć przypływ tęsknoty za harmonią i ładem. A dyskomfort związany z buszującym chaosem w zapomnianych szufladach, czy garażowo – piwnicznych przestrzeniach spotęguje się w zawrotnym tempie. Zwyczajnie zacznie zbierać się w nas silna, drażniąca potrzeba uporządkowania tych zaniedbanych przestrzeni życiowych – materialnych, ale też duchowych.

Jednak ostudźmy nasze zapędy i nie dajmy się teraz pospolitemu ruszeniu

Ten waleczny Mars, któremu wszystkie inne planety zawsze przygadują – „Nie bądź taki do przodu, bo ci tyłu zabraknie!” – znalazł się właśnie w słynnej retrogradacji, czyli pozornym ruchu wstecznym. Powoduje to coś na zasadzie odwrotności – czyli zamiast działania i zdobywania, wycofanie do wnętrza. Nie jest to, naturalne środowisko Marsa, dlatego dużo zależy od tego jak przepracujemy i wykorzystamy ten czas.

Więcej o retrogradacji Marsa piszę na blogu Simplife.pl >>>

Jakiego typowego scenariusza więc lepiej teraz uniknąć?

Zazwyczaj przy takich nagłych zrywach, w totalnym afekcie i bez ustalenia sensownego planu działania, wywracamy wszystko do góry nogami. Podejmujemy nieprzemyślane, energochłonne kroki oczekując szybkich i najlepiej zadowalających wyników. W rezultacie zostajemy jedynie z otwartą, zajętą ogniem puszką Pandory, której nie sposób już kontrolować – jak ten żółty piesek z internetowego mema, czyli współczesnej scenki rodzajowej obrazującej rok 2020 😉

Nikt nikomu oczywiście nie broni próby sił w upychaniu całego majdanu z powrotem do puchy. Oczywiście z cichą nadzieją, że denko wytrzyma, a cała zawartość nie wysypie się ponownie. Ot klasyczne zamiatanie pod wymęczony dywan, a nawet lepiej – ignorowanie tykającej bomby zegarowej.

No można oszaleć w takiej stresogennej, gęstej atmosferze!

Dlatego, by uniknąć powtórki historii mitycznej Pandory i felernej puszki, z odsieczą przychodzi opiekuńcza Matka Natura. Zsyła na nas aksamitny głos rozsądku – wzorowy, kryształowy znak Panny trzymający pieczę nad obecnym nowiem Księżyca. Jako, że świat zawsze dąży do równowagi, nie bez przyczyny Księżyc jawi się teraz w tym pragmatycznym i ugruntowanym znaku, który prosi Cię o to, aby w końcu poukładać w głowie wszystkie chaotyczne wizje.

I pamiętaj, nie jest wskazane, by od razu podejmować widoczne, radykalne kroki!

Księżycowa natura, wyrażana przez Pannę, szuka oczyszczenia, dobrego samopoczucia i porządku, co gwarantuje odnalezienie rutyny. Chęć ciągłego doskonalenia codzienności napędzana jest potrzebą uzyskania maksymalnych korzyści z podejmowanych działań. Dlatego muszą one być bardzo dobrze przemyślane i przetrawione.

Nów Księżyca w Pannie – statecznym, ugruntowany znaku spod żywiołu ziemi, patronuje takim aspektom jak:

> zdrowie ciała,

> budowanie dobrego samopoczucia na solidnych nawykach,

> rutyna i organizacja,

> usystematyzowane działanie,

> dążenie do doskonałości,

> umiejętne planowanie.

Panna, jak żaden inny znak, jest niezwykle praktyczna oraz trzeźwo myśląca, nie lubi tracić energii bez celu. Dlatego, gdy brak nam odpowiedniego przygotowania, lepiej jest:

> odpuścić pochopne decyzje,

> poczekać na odpowiedni moment,

> podejść do sprawy pod względem zysków i strat.

A można to osiągnąć skupiając się całym sobą jedynie na tym, co mieści się w konturach naszej własnej osoby

Dzięki obecności tego znaku, zamiast chaosu myśli i czynów, których przecież nie chcemy żałować, ofiarowany został nam przytulny czas na uporządkowanie wewnętrznego i zewnętrznego bałaganu. Zapewne wyśniliśmy go sobie przy okazji ostatniej pełni Księżyca w Rybach.

„It’s all about the details…”

Dzisiaj trochę trącamy encyklopedią zarządzania, ale jak tu pisać inaczej, kiedy pragmatyczna i utylitarna Panna stała się teraz kierownikiem naszego osobistego działu jakości 😉

Michał Anioł zwykł mówić, że nie należy lekceważyć drobnostek, bo to od nich zależy doskonałość. Wiadomo, iż doskonałość w naturze jest nieosiągalna – no chyba, że jesteś Michałem Aniołem 😉

Jednak każdy z nas ma pewne oczekiwania względem życia i, chcąc nie chcąc, dąży do spełnienia tej swojej własnej „definicji doskonałości”. Bo doskonałość to pojęcie względne i bardzo subiektywne. Skupiona na detalach, Panna potrafi skutecznie wychwycić ten subiektywizm. Aby następnie pomóc przeanalizować istotne sytuacje oraz opracowywać praktyczne rozwiązania, które będą dla nas po prostu zadowalające, a nie tak do końca „doskonałe”.

I tu znalazłam fajny cytat:

„Nie bądź doskonały. Doskonałość jest dla maszyn. Zamiast tego bądź żywy, niedefiniowalny, nieuchwytny, całkowicie nowy.”
– J. Foster

Pani Foster wyjaśnia wszystko, co wyłania się spod tafli nowiu w Pannie połączonego z retrogradacją Merkurego. Nie warto od razu porywać się z motyką na Słońce, bo jesteśmy tylko ludźmi – żywym organizmem. Ale istotne jest, by upewnić się, że poświęcamy wystarczająco dużo uwagi na przetworzenie emocji i wydarzeń, zamiast zbyt wczesnej próby ich eliminacji.

Tyczy się to wielu aspektów. Zarówno tych mniej przyjemnych aspektów, jak związki bez happy endu, po których stracie prędzej, czy później będziemy musieli przejść żałobę. Ale też dobrych epizodów, jak celebracje sukcesów, po to, by nie ujmować wartości swojej pracy.

A propos doskonałości, nów Księżyca w Pannie to doskonały moment, aby NAJPIERW zweryfikować, co działa, a co nie, nawet klasyczną metodą plusów i minusów spisanych na kartce papieru. A DOPIERO PÓŹNIEJ, po odrobieniu lekcji, wprowadzić odpowiednie poprawki. Lepiej jest skreślić coś raz, a porządnie, niż w koło Macieju mazać, ciapać i nanosić nieestetyczne poprawki w jednym zdaniu – tam, gdzie nie ma już na to miejsca. Poczucie bezpieczeństwa będzie teraz w dużym stopniu powiązane z porządkiem i przejrzystością, w każdej sferze.

Oczywiście, starajmy się przy tym dążeniu do własnej doskonałości zachować balans i okazać zrozumienie wszystkim niedociągnięciom życia. Przecież nie chcemy wpaść w niebezpieczne sidła perfekcjonizmu. Miej umiar, jak w tej książce 😉

Dlatego skreślaj, poprawiaj, modyfikuj, ale nie bezrefleksyjnie, w nieskończoność i ciągle w jednym miejscu

Dzięki takim analitycznym umiejętnościom zbierzemy swoje plony prędzej, czy później przy okazji kolejnego etapu „zewnętrznych” działań. Czyli twórczego momentu nadawania kształtów i struktur naszej przyszłości. Niczym Michał Anioł Dawidowi, a może bardziej jak Henry Moore, który lubował się raczej w abstrakcyjnych formach? 😉

Wybór należy do Ciebie.

Nów Księżyca w Pannie, czyli uzdrowicielce ciała zachęca nas również do zwrócenia się ku leczącej mocy natury

Obecny nów to czas trawienia myśli, ale też materii. Odżywiajmy nasze organizmy przy pomocy prozdrowotnej domowej kuchni, zabiegów pielęgnacyjnych, jogi, czy aktywności na świeżym powietrzu w otoczeniu natury.

Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że kiedy układ pokarmowy funkcjonuje dobrze, jest czysty i zdrowy oraz pobudza nas do działania, analogicznie nasz umysł czuje się podobnie. Zgodnie z ajurwedą, ludzki system trawienny pomaga nie tylko przetwarzać i przyswajać jedzenie, które jemy, ale także energię i zdarzenia, których doświadczamy.

Podobnie jak nasze jelita mogą spowolnić swoje funkcje z powodu nieodpowiedniego, ciężkiego pokarmu, my również musimy nauczyć się wybierać odpowiedni pokarm dla duszy i umysłu – przetwarzać takie stany, emocje, sytuacje, czy nawet osoby, które nie jątrzą się i nie stwarzają blokad.

A wszystko w myśl tych wartościowych, prostych słów:

” Bo nie jest sztuką żyć na granicy, obarczać siebie i wszystkich dookoła winą, szukać zapomnienia w alkoholu, ryzykować, tropić własną przeszłość i rozpamiętywać ją wciąż i wciąż, bez końca. To potrafi każdy, bo to jest takie proste, idziesz za swoimi emocjami i dajesz im sobą zawładnąć. Ale sztuką jest po prostu… żyć. W równowadze. Żyć tak, aby nie patrzeć w przeszłość z nienawiścią. Aby dostrzec w niej wszystko to, co było dobre i piękne. Żyć tak, aby uświadomić sobie wszystkie błędy, które się popełniło, i starać się już więcej nie iść tą błędną drogą. To jest sztuka (…). „

– A. Lingas – Łoniewska

Brak komentarzy

Napisz komentarz