fbpx

Pełnia Księżyca w Rybach – pełnia marzeń, nowych początków i tryumfu intuicji

Pełnia Księżyca w Rybach

Pełnia Księżyca w Rybach – pełnia marzeń, nowych początków i tryumfu intuicji

Już we wtorek, drugiego września o godzinie 07:23 nastąpi kolejna księżycowa kulminacja – Pełnia Księżyca w Rybach

Pełnia Księżyca w Rybach to szczególny czas. Jeśli nieustannie śledzisz księżycowe fazy, tak jak my, zapewne dostrzegasz, że wszystkie jawią się w pewien wyjątkowy sposób. Każda ma „coś” – w każdym nowiu oraz pełni możesz odnaleźć kawałek siebie, niezależnie od tego, w jakim znaku występują.

Nie zdziwi Cię więc zapewnienie, że nadchodząca pełnia Księżyca w Rybach będzie równie wyjątkowa pod wieloma względami!

P.S. Aby tradycji stała się zadość pod księżycowym tekstem czeka na Ciebie zaproszenie na naszą księżycową medytację na żywo 🙂 Wszystkie informacje znajdziesz na samym dole wpisu 🙂

Po pierwsze, wrześniowa pełnia księżyca w Rybach znana jest jako Pełnia Plonów

Czyli wchodzimy w sławny „Harvest Moon”, taki jak ten z piosenki Neila Younga – w kształcie dyni, albo kabaczka. Trochę magiczny, romantyczny, na pewno kipiący nostalgią, proszący o bliskość, ciepły koc i herbatę z miodem…

P.S. II Piosenkę również podlinkujemy Ci na dole wpisu 🙂

Po drugie, jest to pełnia najbliższa równonocy jesiennej

Oznacza to tylko jedno – na horyzoncie pojawia się poczucie zamknięcia pewnego etapu. Czas wyciszenia myśli i rozpoczęcia nowego, skupionego na wewnętrznych doznaniach, rozdziału roku 2020-go. Nad tworzeniem tego rozdziału pieczę trzymać będzie już nie figlarne, letnie Słońce, lecz właśnie jesienny, melancholijny Księżyc. A my zaczniemy cieszyć się wrześniowymi plonami we wszystkich odcieniach brązu i pomarańczowego.

I wiesz co? Nadejście tego momentu można perfekcyjnie wychwycić zmysłami. Potrzebna jest jedynie chwila uwagi i szczypta wrażliwości. Zjawia się on, kiedy pewnego letniego, ciepłego wieczoru wracasz jak gdyby nigdy nic do domu, a kiedy ponownie z niego wychodzisz, nagle zamiast zmęczonego, ociężałego, lipcowo-sierpniowego, przemaglowanego grillami i drinkami powietrza czujesz, że to już nie jest to samo powietrze, co wczoraj.

To, które właśnie musnęło Twoją skórę jest przyjemnie chłodne, jest świeże i takie… proste, lekkie, dziewicze. Nieobarczone żadną winą, skazą. Jakby ktoś nagle przepuścił je przez filtr. A wszystkie błędy i błędziki oraz grzechy i grzeszki, które zostały popełnione gdzieś po drodze uleciały razem z przemijającym latem.

Ten Księżyc, tuż przed wkroczeniem w słodko-gorzką jesień, skumuluje, domknie i odpuści wszystkie energie tętniącego życiem, obfitego w skrajności lata

Nadchodząca pełnia będzie znakiem tego, że „już czas”. Czas na odpuszczenie, wyciszenie, wycofanie i skupienie na świecie wewnętrznym.

Nie wiem, czy pamiętasz, że w lutym tego roku, podczas trwania nowiu Księżyca w Rybach, zaczęliśmy stawiać sobie dalekosiężne cele? Planowaliśmy przyszłość, a w szczególności nasze najbliższe sześć miesięcy. Miesięcy, które właśnie teraz, gdy Księżyc ponownie objawił się w znaku Ryb (lecz tym razem w pełni), zatoczyły koło. Dotarliśmy do schyłku okresu głębokiego procesu domykania spraw z przeszłości – szczególnie tych głęboko zakorzenionych i ciężkich do przepracowania. Spróbuj na moment powrócić myślami do tego okresu. Z dystansem przewertuj karty ubiegłych miesięcy, by móc dojść do momentu, w którym znajdujesz się teraz.

Pełnia Księżyca w Rybach zachęca nas do zakończenia pewnego etapu tegorocznej, wyczerpującej podróży

I uczy nas, że nieprzepracowane sytuacje prędzej, czy później powrócą do nas jak bumerang

A kiedy księżycowe przesłanki zaczną być ignorowane, ten podczas swojej pełni z podwójną mocą skieruje jasne światło na niewygodne sprawy. Nie po to, by sprawić Ci przykrość, czy sprowadzić kłopoty. Wręcz przeciwnie – po to, by zamiast gromadzenia coraz większej ilości brudu wreszcie nauczyć Cię regularnego wynoszenia śmieci, tam gdzie ich miejsce. Zawsze w tym miejscu powtarzam – to nie jest łatwe. Być może czasami zajdzie konieczność poproszenia o pomoc. I nie ma w tym nic złego, jednak pamiętaj, by zwracać się o nią do odpowiednich osób.

Z każdym schyłkiem, przed nadejściem nowego, nadchodzi nostalgia, nad którą zwyczajnie należy się pochylić, a czasami nawet zapłakać

Podaruj sobie czas i przestrzeń na świadome przeżywanie tych emocji. I mimo że, jeszcze cztery miesiące 2020-go roku przed nami to wiedz, że „już czas”.

Czas na wykonanie bilansu, solidnej inwentaryzacji minionego okresu, który z wiadomych względów do najłatwiejszych nie należał. Jednak nie wszystko na raz, po kolei. Mówi się, że ryby głosu nie mają, ale uwierz, te księżycowe mają. I będą teraz głośne. Daj im się wygadać, nawet jeśli nie do końca łapiesz ich mowę. Dopiero później powróć do liczenia zysków i strat – już przy okazji najbliższego nowiu. Pełnia w Rybach nie jest jednak wymarzonym momentem na produktywną, ustrukturyzowaną pracę, wypełnianie obowiązków i szczegółowo zaplanowane działania. To czas improwizacji, działania w przypływie i zaufaniu do intuicji. Nie warto walczyć z tymi energiami, nawet jeśli gdzieś obok stoi solidna Panna i kręgi głową w geście niezgody.

Teraz dobrze jest polubić się z myślą, że każdy nasz stan ma swoje źródło. Ale nie warto tracić energii na usilne poszukiwanie uzasadnień.

One najpewniej przyjdą, ale dopiero za jakiś czas. Zazwyczaj, kiedy usilnie próbujemy kontrolować i tłumaczyć te stany rodzimy frustracje. Szczególnie w niesprzyjającym temu momencie, jak np. teraz podczas pełni w Rybach. I w rezultacie czujemy się winni. Zupełnie niepotrzebnie.

Poczucie ulgi przychodzi poprzez pogodzenie się myślą, że ostatecznie wszystko się ułoży i wyjaśni

Warto więc oderwać się od codziennych nacisków, aby dać szansę na uwolnienie uczuć oraz poddać się wybrzmiewającej myśli, która mówi: „Co ma być, to będzie!” – przynajmniej jeszcze przez chwilę – poczekajmy do nowiu 😉

Oczywiście przeciwstawne Słońce w Pannie, rzucając światło na znak Ryb sprowokuje typowe dla czasu pełni wewnętrzne, iskrzące starcia pomiędzy tym, co „wypada”, a tym, co „chcę”.

Bowiem jak podążyć za sztywnym harmonogramem Panny, kiedy Ryby tak sprytnie prześlizgują się przez bezdenne cykle burzliwej fazy REM? I mieszają nam w snach jak popadnie! A ich fantazje mogą zabrać nas tak daleko, że nagle powracając do rzeczywistości, po konfrontacji z tym, co same stworzyły, mogą zaczerwienić się policzki 😉

Ryby jako dynamiczny znak żywiołu wody, są dwunastym i ostatnim znakiem zodiaku o nieziemskiej, duchowo związanej energii. Warto zwrócić uwagę, że jest to jedyny znak egzystujący całkowicie pod wodą. W świecie, w którym człowiek jedynie bywa, a nie bytuje. Słuszna więc wydaje się interpretacja, że to właśnie Ryby najsilniej budzą w nas odważne marzenia. Stymulują wrażliwość emocjonalną oraz odciągają myśli od szarej rzeczywistości i kierują do atrakcyjnego świata fantasy. Do niebezpiecznej tolkienowskiej rzeczywistości, w której jednak ostatecznie dobro zawsze zwycięża! Być może z potrzeby posiadania przeświadczenia o tym, że świat jest z natury dobrym miejscem i do dobra dąży, tak bardzo podatni jesteśmy na uciekanie do sfery marzeń?

Łącząc wszystko to z energią pełnego Księżyca możemy otrzymać niezłe emocjonalne zagmatwanie w pakiecie z transformującym doświadczeniem księżycowym

Co w ostatecznym rozrachunku zapewne wyjdzie nam na dobre.

Księżyc nauczył mnie, że nawet jeśli dana sytuacja w obecnej chwili wydaje się być sromotnie przegrana i zupełnie niepotrzebna, ja wiem, że po jakimś czasie – po tygodniu, po roku, czy po pięciu latach okaże się, że ten początkowo beznadziejny proces słusznie zatoczy koło. Zamiast bić się w pierś żyję w przeświadczeniu, że wszystko dzieje się w słusznym celu. Przecież po każdej burzy wypatrujemy tęczy, której krańce zaczepione są o garnuszki ze złotem 😉

Ryby, za sprawą wpływu Neptuna, są z natury niezwykle kreatywne. Z duszą głęboką i rozległą jak ocean, rozpływają się w sferze marzeń, gdzie swobodna fala wyobraźni niesie codzienną inspirację.

Kierując się silnym połączeniem ze światem duchowym, znak Ryb umie zrównoważyć chłodną, czasami przytłaczającą rzeczywistość. Balansuje ją ciepłem, miłością i zrozumieniem świata intuicji. Dzięki ich wszechobecnej energii, każdy z nas już teraz może powoli zacząć wycofywać się do wnętrza. Wszystko po to, by przygotować się na nadejście nostalgicznej jesieni.

Sfera emocjonalna powinna stać się teraz Twoim priorytetowym obiektem pielęgnacji, przytulania i kochania

Możesz czuć przytłoczenie, więc daj nura pod powierzchnię, by za chwilę wyłonić się niczym Afrodyta z morskiej piany. Jednak wiedz, że umiejętność współgrania ze zmieniającymi się falami emocjonalnymi, ściśle łączy się ze zdolnością do samouspokojenia i nabraniem dystansu do księżycowych wydarzeń. Bo „na główkę” też trzeba umieć skakać, inaczej zafundujemy sobie pewną „dechę”, która może nieźle zaszczypać…

Dlatego w księżycowe dni zawsze zachęcam do zwrócenia swojej uwagi w stronę medytacji i małych rytuałów.

Jeśli nie umiesz, albo boisz się „na główkę”, skacz „na bombę”

Nie szarp się bez sensu, tylko dopasuj swoje działania do sytuacji… Jeśli będziesz walczyć z tym, na co nie masz wpływu, usilnie próbować robić coś, co zupełnie nie współgra z Twoją energią, wrażliwością i predyspozycjami, tylko nabijesz sobie guza. Jeżeli jednak skupisz się na sprawach, które właśnie teraz przychodzą Ci naturalnie, w których czujesz się jak ta ryba w wodzie 😉 zyskasz znacznie więcej, niż masz do stracenia.

Robiąc miejsce w swojej intymnej przestrzeni na życie duchowe, obcując z emocjami, marzeniami, medytując i pielęgnując swoją wewnętrzną magię rozwijamy najpiękniejszy stan zaufania, jaki przy pełni Księżyca możemy sobie wyśnić:

Zaufanie, że ciężary i problemy uwalniane są wyłącznie dla własnego dobra.

Świadomość, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Zaufanie, że każdy sztorm nie przychodzi, aby siać zniszczenie, lecz by obmyć naszą przestrzeń i pozostawić jedynie to, co zbudowane zostało na solidnych fundamentach.

Zapraszam Cię na tradycyjną księżycową medytację na żywo!

Pełnia Księżyca w Rybach

„Prawda jest potomstwem ciszy i medytacji”

Isaac Newton

Tradycyjnie zapraszam Cię 1 WRZEŚNIA o 20:00 na wspólną medytację LIVE dedykowaną energii obecnej pełni Księżyca.

Moje księżycowe medytacje standardowo odbywają się za darmo na fanpage’u Simplife.pl, zarówno na Facebooku, jak i na Instagramie: 1 września 2020, godzina 20:00

Medytacja Facebook >>>

Medytacja Instagram >>>

Nawet, jeśli nigdy wcześniej nie było okazji spróbować medytacji, nawet jeśli posiadasz jakieś uprzedzenia i nawet jeśli zwyczajnie, po ludzku nie chce Ci się, po prostu wpadnij i zobacz co się stanie🧡

I obiecany link do piosenki:

3 komentarze
  • Marta Lawendziewska
    Opublikowany 21:48h, 30 sierpnia Odpowiedz

    Pierwszy raz będę na medytacji

  • Basssiiiaaa
    Opublikowany 22:58h, 31 sierpnia Odpowiedz

    Przepięknie wszystko opisane 😍😍😍

  • Izabela
    Opublikowany 22:34h, 01 września Odpowiedz

    Zawsze z niecierpliwością wyczekuje na opisy pełni! Zawsze są bardzo obrazowe i inspirujące. Skąd Pani bierze takie informacje?

Napisz komentarz